5 sposobów, jak parking rowerowy ratuje miasto przed chaosem
Parking rowerowy – dlaczego dziś to absolutny „must have”?
Jeśli ktoś myśli, że parkowanie to tylko domena samochodów, to chyba nigdy nie próbował zostawić roweru w centrum miasta. Rowerzyści dobrze wiedzą, że znalezienie bezpiecznego miejsca na jednoślad potrafi być większym wyzwaniem niż przejechanie trasy Tour de France. Na szczęście tu wkracza na scenę bohater codzienności – parking rowerowy.
Bez niego rowery przypinane są do latarni, płotów, znaków drogowych, a czasem – o zgrozo – do drzew. A przecież można to zrobić lepiej, schludniej i bezpieczniej. Dlatego przygotowaliśmy mały przewodnik po parkingach, które nie tylko porządkują przestrzeń, ale też robią wrażenie.
Dlaczego dobry parking rowerowy to skarb?
Bo rower to nie tylko dwa koła i rama – to czasem najlepszy przyjaciel, czasem sprzęt sportowy, a czasem po prostu środek transportu, dzięki któremu unikamy korków i złych humorów kierowców. Dlatego nikt nie chce znaleźć swojego roweru przewróconego, porysowanego albo – co gorsza – znikniętego jak paczka chipsów w szkolnej świetlicy.
Jak wybrać odpowiedni parking rowerowy?
Wybór parkingu rowerowego nie musi być jak rozwiązywanie krzyżówki. Wystarczy zadać sobie kilka prostych pytań i wszystko stanie się jasne. Na przykład: ile rowerzystów ma korzystać z parkingu? Jeśli to grupa zapalonych cyklistów, warto pomyśleć o modułowym rozwiązaniu jak Viking, które można łatwo rozbudować.
A może zależy Ci na kompaktowym parkingu, który zmieści się w wąskim chodniku albo przy murku? Wtedy świetnie sprawdzi się Spartan.
Nie zapomnij też o różnorodności – czy potrzebujesz miejsca tylko dla rowerów, czy także dla hulajnóg? Frida wprowadzi ład wśród jednośladów z napędem elektrycznym i klasycznych hulajnóg.
I wreszcie najważniejsze pytanie: czy priorytetem jest bezpieczeństwo, czyli przypięcie roweru za ramę (U lub P), czy raczej oszczędność miejsca (Spartan, Viking)? Odpowiedź wskaże Ci właściwy model.

Solidny parking rowerowy typu U
Parking rowerowy U – klasyk, który zawsze daje radę
Rama ważniejsza niż koło
Stojak typu U to taki James Bond w świecie małej architektury: prosty, elegancki i skuteczny. Największy jego plus? Możliwość przypięcia roweru za ramę. To oznacza, że nie trzeba się martwić, że ktoś odkręci koło i odjedzie w siną dal. Rower przypięty do U jest po prostu bezpieczny, a rowerzysta może spokojnie iść na kawę albo lekcję matematyki.
Pasuje do wszystkiego
Stojak U nie ma kaprysów – odnajdzie się przy szkole, biurowcu, w parku czy przy galerii handlowej. Prosty kształt sprawia, że wygląda dobrze wszędzie. A do tego jest niemal niezniszczalny – wandale mogą próbować, ale stalowa konstrukcja i solidne mocowanie robią swoje.

Parking rowerowy typu P
Parking rowerowy P – kuzyn klasyka z charakterem
Bezpiecznie i wygodnie
Jeśli U to James Bond, to P jest jego młodszym, bardziej ekstrawaganckim kuzynem. Też daje możliwość przypięcia roweru za ramę, ale w nieco innym układzie. Dzięki temu rower stoi stabilnie, a przypinanie go nie wymaga wygibasów i kombinacji.
Gdzie sprawdzi się najlepiej?
Parking P świetnie pasuje do szkół, osiedli i przestrzeni publicznych. Jest wygodny, bezpieczny i daje rowerzyście poczucie, że jego sprzęt naprawdę jest pod ochroną. Dla użytkowników to sygnał: tu ktoś pomyślał o naszym komforcie.

parking rowerowy Spartan
Parking Spartan – pięć stanowisk w bojowym szyku
Porządek przede wszystkim
Spartan to wojownik, który trzyma pięć rowerów w idealnym szeregu. Wsuwa się koło w prowadnicę i gotowe – rower stoi jak żołnierz na warcie. Dzięki temu przestrzeń wygląda schludnie, a rowery nie przewracają się jeden na drugi.
Montaż na kilka sposobów
Ten wojownik jest też elastyczny. Można go przymocować do chodnika, ale równie dobrze do ściany czy murku. Idealny tam, gdzie potrzeba maksymalnie wykorzystać przestrzeń. Szkoły, boiska, osiedla – Spartan czuje się tam jak w domu.

parking rowerowy Viking
Parking Viking – moduł, który rośnie w siłę
Elastyczność na medal
Viking to trochę jak klocki Lego w świecie parkingów rowerowych. Podstawowy moduł mieści trzy rowery, ale dzięki łącznikom można go rozbudowywać i tworzyć parkingi na dowolną liczbę stanowisk. Masz dziesięciu rowerzystów? Proszę bardzo. Masz pięćdziesięciu? Viking powie: „Żaden problem, dobudujemy”.
Stabilnie i estetycznie
Rower w Vikinga wsuwa się kołem, ale prowadnice są tak solidne, że sprzęt stoi pewnie, jakby wtopił się w ziemię. Do tego prosta linia i malowanie proszkowe sprawiają, że Viking wygląda dobrze nawet po latach. To rozwiązanie, które daje radość użytkownikom i spokój zarządcom przestrzeni.

Parking na hulajnogi Frida
Stojak na hulajnogi Frida – bo dwa kółka to nie wszystko
Hulajnoga też chce swoje miejsce
Gdy dzieci i młodzież szturmują szkoły, hulajnogi pojawiają się wszędzie. I często kończy się to chaosem – pojazdy porozrzucane po trawnikach, schodach i korytarzach. Tutaj wkracza Frida.
Porządek i bezpieczeństwo
Frida to stojak specjalnie dla hulajnóg. Dzięki prostym uchwytom pojazd można ustawić stabilnie i bez ryzyka, że się przewróci. Efekt? Porządek pod szkołą czy na boisku i mniej potykania się o porzucone sprzęty.
Gdzie który parking sprawdzi się najlepiej?
W szkołach i na boiskach świetnie sprawdzą się Spartan i Viking – potrafią obsłużyć większą liczbę rowerów i nie zajmują wiele miejsca. Do biurowców i przestrzeni miejskich zdecydowanie warto postawić na U albo P, bo dają możliwość przypięcia za ramę, a to najważniejsze dla bezpieczeństwa. Na osiedlach warto mieszać rozwiązania: Vikingi do rowerów, Fridę do hulajnóg – wtedy każdy znajdzie swoje miejsce.
Parking rowerowy – inwestycja z uśmiechem
Kupując parking rowerowy, nie kupujesz tylko kawałka metalu. Inwestujesz w porządek, bezpieczeństwo i… spokój ducha. Rowerzysta, który może bezpiecznie przypiąć swój pojazd, wróci tu chętniej. A ty, jako zarządca przestrzeni, masz mniej kłopotów z chaosem i bałaganem.
U, P, Spartan, Viking i Frida – razem tworzą drużynę marzeń, która poradzi sobie z każdą falą rowerzystów i hulajnóg. Wystarczy wybrać mądrze, a przestrzeń od razu nabierze ładu i charakteru.