Ławeczka parkowa: gdzie najlepiej zjeść 2 kulki lodów, pokłócić się z partnerem i czytać kryminały?
Nie każda ławeczka parkowa jest sobie równa. O nie, proszę Państwa. Dla jednych to tylko miejsce do siedzenia, dla innych – scena dramatów, miejsce filozoficznych rozmyślań, arena randek i plac boju z roztopionym lodem. A skoro spędzamy na nich tak wiele cennych chwil (czasem nawet mimowolnie), warto przyjrzeć się im bliżej. Zapraszamy do absolutnie subiektywnego rankingu ławeczek parkowych – z przymrużeniem oka, ale na poważnie.

Ławeczka parkowa Łódzka z podłokietnikiem
Ławeczka przy fontannie – idealna do lodów, niekoniecznie do rozmów o uczuciach
Plusy: przyjemna bryza, dzieci biegające dookoła, romantyczna sceneria
Minusy: potencjalne ochlapanie wodą i nadmiar gołębi
Ławeczka parkowa w okolicy fontanny to klasyka. Tam najlepiej smakuje lód truskawkowy (albo mango, jeśli czujesz się odważnie). Jest coś magicznego w siedzeniu z lodem w ręku i wodną mgiełką na twarzy – jakbyś był bohaterem reklamy lodów z lat 90. Ale uwaga – jeśli planujesz poważną rozmowę, np. „musimy porozmawiać o naszej przyszłości” – fontanna może zagłuszyć Twoje dramatyczne pauzy.
Ocena: 🍦🍦🍦🍦☆ (4/5 gałek)
Ławeczka przy placu zabaw – dla rodziców i osób lubiących akcję
Plusy: najlepszy punkt obserwacyjny dla rodziców, dużo życia i energii
Minusy: hałas, piski, piasek w butach
Jeśli jesteś rodzicem, to ta ławeczka parkowa jest twoim drugim domem. Znasz ją lepiej niż własną kanapę. Świetna do zjedzenia drożdżówki w rekordowym tempie, zanim dziecko znów zniknie w piaskownicy. Czytanie powieści obyczajowych? Tylko jeśli chcesz co chwilę przerywać, żeby powiedzieć: „nie wchodź na zjeżdżalnię głową w dół!”. Pokłócić się z partnerem? Proszę cię, nawet nie próbuj – i tak nikt was nie usłyszy.
Ocena: 🍦📖📢 (zależy od dnia tygodnia)
Ławeczka w alejce pod drzewami – klasyk literacki
Plusy: cień, cisza, ptaszki śpiewają
Minusy: potencjalne niespodzianki od gołębi, spadające liście w herbacie
To idealna ławka do czytania. Weź ze sobą kryminał, rozsiądź się wygodnie, oprzyj o oparcie i pozwól się wciągnąć w intrygę. Od czasu do czasu unosisz wzrok, żeby zerknąć na przechodniów i pomyśleć: „czy on też ma coś na sumieniu?”. To taka ławka, na której możesz bezpiecznie rozpłakać się nad losem bohatera – nikt nie zauważy, bo wszyscy są zajęci swoimi audiobookami.
Ocena: 📖📖📖📖📖 (5 trupów z powieści kryminalnej)
Ławeczka przy wybiegu dla psów – bonus: rozrywka za darmo
Plusy: zabawne sytuacje z udziałem czworonogów
Minusy: ryzyko obsikania, szczekanie prosto do ucha
Siedzisz sobie spokojnie, z kawą w jednej ręce, książką w drugiej, gdy nagle obok przelatuje jamnik goniący frisbee większe od niego. To miejsce pełne życia – świetne na poprawę humoru, ale niekoniecznie do głębokich rozmów. Romantyczne chwile? Raczej nie tutaj, chyba że lubicie w tle wrzaski „Kropek! Oddaj tę piłkę! Maks, do nogi! Pimpek nie gryź pana!” co trzy sekundy.
Ocena: 🐶🐶🐶🐶☆ (4/5 uroczych psów)
Ławeczka z widokiem na jezioro – rozważania o życiu gwarantowane

Ławeczka parkowa Spartan
Plusy: spokój, przestrzeń, zachody słońca
Minusy: komary, filozoficzne myśli egzystencjalne
Ta ławeczka parkowa nie nadaje się do byle czego. To miejsce, gdzie patrzysz na taflę wody i nagle zaczynasz myśleć o przemijaniu. Idealna do czytania książek o zaginięciu w małej wiosce, ale także do rozmyślań w stylu: „czy moje życie to thriller, czy raczej powieść obyczajowa?”. Pokłócić się tutaj? Owszem – najlepiej dramatycznie wstać i odejść w stronę zachodzącego słońca.
Ocena: 🌅🌅🌅🌅🌅 (5 zachodów słońca i jeden komar)
Ławeczka na środku rynku – teatr uliczny za darmo

Ławeczka parkowa Łódzka
Plusy: ludzie, street artyści, gofry w zasięgu ręki
Minusy: gwar, zapach hot-dogów
Siedzisz i patrzysz. Przychodzi babcia z zakupami, dzieci biegają za bańkami mydlanymi, ktoś gra na gitarze „Nothing Else Matters” po raz setny. Tu się nie czyta książek. Tu się chłonie atmosferę. Idealna, jeśli chcesz obserwować ludzi i wymyślać ich historie (albo czytelniczo: tworzyć własny kryminał w głowie). Hot dog? Tak. Kłótnia? Koniecznie spektakularna! I tylko jeśli lubisz publiczność.
Ocena: 🎭🎭🎭🎭☆ (4/5 scen ulicznych)
Ławeczka samotna, gdzieś przy bocznej alejce – dla introwertyków i poetów
Plusy: zero ludzi, dużo prywatności
Minusy: trochę strasznie po zmroku
Taka ławeczka parkowa ma klimat. Idealna, jeśli chcesz zjeść chrupki bez dzielenia się albo przemyśleć sens finału książki, którą właśnie skończyłeś. Kłótnia? Nie – tu się przychodzi po tym, jak się pokłóciliście. Z książką, kubkiem kawy i myślą: „i tak miałem rację”. Tylko pamiętaj, by nie zasiedzieć się do zmierzchu – nagle wszystko zaczyna brzmieć jak intro do horroru.
Ocena: 🕯️🕯️🕯️🕯️☆ (4/5 samotnych westchnień)
Nie każda ławka, to tylko ławka
Niezależnie od tego, czy jesteś fanem lodów, dramatów miłosnych, czy zatapiania się w książkach – dobra ławeczka parkowa znajdzie się dla Ciebie. Czasem w cieniu, czasem przy fontannie, czasem na końcu świata, czyli alejki w parku. Ale każda z nich ma swój urok i potencjał, by stać się sceną małego, miejskiego spektaklu.
A jeśli jesteś odpowiedzialny za wybór małej architektury – pamiętaj, że każda dobrze zaprojektowana ławeczka parkowa może zmienić zwykły skwer w miejsce z duszą.